WOJCIECH PILCH to wielki łakomczuch. Lubi odkrywać nowe smaki, lecz jako patriota jest piewcą tradycyjnej polskiej kuchni. Jego maksyma: "micha to podstawa", oraz członkostwo w ruchu Slow Food są odbiciem proekologicznej postawy. Tworzenie jedzenia ma dla niego aspekt moralny. Stad w jego serowarni szyld: Produkujemy "jak dla Pana Boga" (za Kardynałem Wyszyńskim). Wojciech Pilch godzinami może opowiadać o przekrętach wielkich koncernów spożywczych (i nie musicie go ciągnąć za język), a gości z dumą częstuje swoimi kulinarnymi dziełami sztuki.

Na zdjęciach Wojciech Pilch w towarzystwie Szefa Kuchni hotelu Aquarius Jacka Krakowiaka.